Jezus żyje!













Fotka przedstawia nasz piękny pieniężnieński rezerwat doliny rzeki Wałszy.

Witam serdecznie drogi Czytelniku tego tekstu na stronach mocno poświęconych. No i tak dopełniła się nam wiosna. A więc czas na podsumowanie tego czasu zbawienia jaki dał mi Pan.


Przed Paschą...


Moment ustanowienia lektorem...

W tym roku czas przygotowania paschalnego obfitował w różne ważne wydarzenia. Pierwsze z nich to posługa lektoratu, którą dane mi było przyjąć u samego progu Wielkiego Postu. Posługa lektoratu to oficjalne dopuszczenie do czytania słowa Bożego w zgromadzeniu Kościoła oraz możliwość kilku jeszcze innych funkcji sprawowanych pośród kościelnej wspólnoty. Dla mnie było to wezwanie do głębszego rozmiłowania się w słowie Bożym i związanie się z nim. Słowa, które wypowiadał prowincjał udzielając posługi brzmiały: „Przyjmij księgę Pisma Świętego i wiernie przekazuj słowo Boże, aby coraz mocniej działało w sercach ludzkich” - one są są dla mnie programem, szczególnie na przyszły rok – do czasu przyjęcia posługi akolitatu. Wiem również, że z przyjęciem posługi łączy się Boże błogosławieństwo do wypełnienia zadań, które z przyjętym „urzędem”.

W trakcie Wielkiego Postu jeszcze dwa wydarzenia były ważnymi przyczynkami ku własnej przemianie. Chodzi o dwa nocne czuwania dla młodych, które miały miejsce w marcu i kwietniu.

Pierwsze, marcowe czuwanie prowadziła siostra Małgorzata Chmielewska znana w Polsce z pracy z ubogimi. Jest także założycielką wspólnoty „Chleb życia” gdzie ludzie ubodzy i bezdomni mogą znaleźć pomoc, mieszkanie miłość.

Siostra Małgorzata mówiła bardzo mocne słowa o miłosierdziu i przekraczaniu siebie. Natomiast w kwietniu gościliśmy ojca Kazimierza Tyberskiego, oblata Maryi Niepokalanej. Jest on duszpasterzem w więzieniu. Również i jego nauczanie było bardzo ubogacające.


Jezus przechadzający się po ścieżkach Sawit...


Stacja XII. Na czele Drogi Krzyżowej obok krzyża umieszane były płaskorzeźby poszczególnych stacji.

Miejsce, które od czasu do czasu pojawia się w moich newsletterach to Sawity. Prowadzimy tam ze współbraćmi dwie grupy dzieci i młodzieży (ja zajmuję się młodzieżą). To miejsce też w czasie końca Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego zapisało się ważnymi wydarzeniami.


Pierwsze to projekcja filmu "Jezus" i zaproszenie do oddania życia Jezusowi, przyjmując Go jako Pana i Zbawiciela własnego życia. Mimo, że nie była to jakaś bardzo liczna grupa osób, wydarzenie to było pewnym szczytem mojej posługi tam od prawie 3 lat. Odkąd zacząłem brać udział w tych spotkaniach, z czasem stając się odpowiedzialnym za nie, zrodziło się we mnie przekonanie, głównym moim zadaniem dla którego Bóg mnie tam postawił jest to: przeprowadzić taką ewangelizację - ogłosić im Jezusa. Mimo pewnych trudności i możliwości rozwiązania spotkań w zeszłym roku, Pan dał łaskę trwania tych spotkań. Dla mnie był to jasny znak tego, że On chce aby taka ewangelizacja miała miejsce. I udało się!
Teraz, kiedy moje zadanie zostało dopełnione, będę mógł ze spokojem oddać prowadzenie spotkań w ręce młodszych współbraci. Moje zadanie został spełnione. Parafrazując mogę zostawić te spotkania ze słowami Symeona: "Teraz o Panie pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie..."
Drugie wydarzenie związane z Sawitami dotyczy niezwykłej Drogi Krzyżowej, którą odprawialiśmy w Wielki Piątek. Co roku na takie nabożeństwo przychodzi kilkanaście osób do wiejskiej „sawickiej” kapliczki. Ale w tym roku zrodził się na spotkaniu z młodymi pomysł aby wyjść z tą Drogę Krzyżową i poprowadzić ją przez wioskę. Jak pomyśleliśmy, tak zrobiliśmy! Przeprowadziliśmy tę Drogę przez wioskę. Muszę przyznać, że było to dla mnie wydarzenie mistyczne. Nie ważne było to, że na to nabożeństwo przyszło ok.25 osób. Ta mała grupka i nasz marsz przez malutką po PGR-owską wioskę ukazywała mi z mocą, że Jezus przynosi prawdę i owoc swojej Męki za moje grzechy i za grzechy całego świata... A później oczywiście przyszła radość wielkanocna. Najpierw noc paschalna kiedy to Jezus przeprowadzał nas ze śmierci do życia.

Kolejny raz pod czujnym okiem Matki...

Teraz coś o wydarzeniu które miało miejsce na Jasnej Górze. Co ok. 2 lata obywają się tam tzw. "Czuwania Rodziny Arnoldowej". Spotykamy się tam na nocnym czuwaniu. To był dobry czas spotkania się w licznej wspólnocie przed Jasnogórską Jutrzenką Wolności. Choć z początku nie za bardzo chciało mi się jechać (bo tyle spraw do załatwienia itp.) ale cieszę się, że mogłem tam być i kolejny raz oddawać swą teraźniejszość i przyszłość w ręce Matki...
Wracając z Częstochowy dotarła do nas informacja o śmierci ojca Mariana Żelazka, to też był znak... O tym jednak napisałem w odrębnym temacie... [kliknij tutaj aby go przeczytać]

Wracając z Eucharystii zdobywaliśmy Warszawę. Tu pod Kolumną Zygmunta :)
Spotkanie w wierze...

Ostatnim wiosennym wydarzeniem o którym chcę napisać to udział w pielgrzymce do Polski Benedykta XVI. Moje spotkanie miało miejsce na placu Piłsudskiego w Warszawie. To spotkanie rzeczywiście upłynęło dla mnie według hasła przewodniego: było wezwaniem do trwania w wierze. Wszystko tak po ludzku było bardzo nieefektowne: miejsce na końcu ostatniego sektoru, deszczowa pogoda, spotkanie z papieżem bardzo mało emocjonalne - „zwykła” Msza święta. No właśnie i to były wszystko powody aby to spotkanie przeżyć w wierze – wierze, że spotykam się z Piotrem, któremu Chrystus powierzył kierowanie swoim Kościołem u początku XXI wieku. I takie rzeczywiście dla mnie było to spotkanie.


Tak dopełnił się czas ostatnich 3 miesięcy... Zdarzeń wiele i spotkanych osób, szarej codzienności, ale i pięknych chwil. Duchowych upadków i porażek, ale i doświadczenie Jego obecności, łaski i miłosierdzia. Taka jest droga pielgrzymki do Domu gdzie Jezus obiecał, że nas zabierze.
Więc i Tobie Czytelniku, który wytrwałeś do końca tego tekstu życzę: żyj pełnią życia ze wzrokiem wpatrzonym w Dom Ojca.
To jest ostatni tekst przed wakacjami. Zapowiada się kilka ważnych wydarzeń w czasie wakacji. O nich też napiszę jak już się dopełnią - najpewniej we wrześniu.

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Trust in HIM!

Bartek SVD

Chcesz się podzielić ze mną refleksjami po przeczytaniu tego tekstu? Proszę bardzo to pole poniżej jest dla Ciebie!

Twoje imię (lub nick) i nazwisko (jeśli chcesz)
email (jeśli chcesz):
Twój komentarz:


powrót

Ilość odwiedzin
od 27 czerwca 2004:

..:: Bartłomiej Parys, SVD © 2004-2007 ::..