No
to będzie mała relacja z tegorocznego Songu.
To
dla mnie wielka radość że po 7 latach uczestniczenia przez net w
festiwalu wreszcie mogłem w nim uczestniczyć na żywo. Powiem krótko
było świetnie i na chwałę Bożą!
Mimo
że byłem tylko na piątkowych koncertach to i tak wystarczyło aby się
napełnić Dobrą Muzyką.
Piątkowy
koncert rozpoczął się spokojnie... Wystąpił jako pierwszy zespół
„Przecinek” który był ubiegłorocznym laureatem
małej sceny SOS-u. Po nim „Katolika front” - zagrali
średnio ostro, najważniejsze że lider głośno modlił się na początku i
prosił Jezusa aby ten czas był na Jego chwałę...
Trzecia
w kolejce wystąpiła „Triqetra” , która pochodzi z
krainy deszczowców, czyli Mazur :). Grali krótko (same
swoje hity ;) - jak dla mnie brakło jednego - „wagary”)
jak przystało na Triquetrę :grali z mocą – szczególnie
ostatni kawałek, kiedy przez 5 minut krzyczeliśmy słowa z księgi
Pieśni nad Pieśniami (Song of Songs) - „Zabierz mnie za Tobą
chcę iść, Pociągnij mnie za sobą – biegnijmy!”
No
a potem przyszedł czas na 2 Tm 2,3 i materiał z nowej płyty „888”.
Materiał mocno punkowy (to lubię :) ) ale i o mocym przekazie –
bardzo wzywającym do nawrócenia „Nie każdy kto mówi
mi Panie Panie do mego Królestwa się dostanie” ale i
pełnych mocy zwycięstwa Chrystusa „Biada, biada, biada –
jak Sodoma i Gomora Babilon upada!”. Poza nowymi kawałkami
zgrali kultowe „Szalom” „Maranatha”
„Magnificat” „II pieśń sługi Pańskiego”
„Psalm 13” - chyba nie muszę pisać, że te kawałki
wyciągnęły z nas wszystkie siły na Bożą chwałę!
A
na koniec zagrał Maleo Reggae Rockers. No i oczywiście z zaproszonym
gościem: tym razem był to King Lover z Jamajki on rozpoczął
trzema swoimi kwałakami a potem ponad godzinę Maleo grał i nowe
kawałki z mającej ukazać się płyty i kultowe „W obliczu
aniołów” „Żyję w tym mieście” „Kokaine
ridim” „Boża muzyka w Babilonie” „Nikt nie
urodził się bez powodu” i dużo nowych kawałków.
Zapowiada się superowa mocno reggaeowa i radykalna płyta. No i o ile
wcześniej wielu stało się tylko przypatrywało to Maleo ruszył nawet
największych sztywniaków – 90 % tłumu bujało się. No i
nic dziwnego jak człowiek słyszy reggae to nóżka od razu sama
hasa :) - dlatego jeden czołowych utwórów Maleo to:
Hasa Noga :)
Koncercik
zakończył się po północy, potem jeszcze tylko modlitwa na koniec
błogosławieństwo – a my powłóczyliśmy się z ekipą z
Wielkopolski na kawkę a potem z ranka do Pieniężna!
Ale
było piękie! Hallelujah!
A teraz zapraszam do popatrzenia sobie na fotki z tego czasu: oglądaj... |