Jezus żyje!












Ilość odwiedzin:

Poniższy artykuł powstał ponad trzy lata temu i został napisany dla gazetki wydawanej przez moją rodzinną parafię. Później został również opublikowany (gdzie znajduje się do dziś ;) ) na stronach Ruchu Światło-Życie diecezji tarnowskiej.

Człowiek wiary konsekwentnej - Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki


Ks. Franciszek - jedno z bardziej popularnych zdjęć, na kilka lat przed śmiercią.
24 XI 2001 r. miała miejsce ostatnia sesja procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego prowadzonego na szczeblu diecezjalnym, miała ona charakter publiczny (warto dodać że proces ten rozpoczął się 9 grudnia 1995r.), i dalsze losy procesu będą miały miejsce już w Rzymie. W związku z tym warto chwilę uwagi poświęcić tej wybitnej osobowości Kościoła w Polsce działającej w latach reżimu komunistycznego.

O ks. Blachnickim miał okazję słyszeć każdy kto uczestniczył w rekolekcjach oazowych Ruchu Światło-Życie, zetknął się z gałęzią rodzinną tego Ruchu - Domowym Kościołem, lub uczestniczy w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka.

Na początku może poznajmy ważniejsze fakty z życia Sługi Bożego: Urodził się 24 marca 1921 roku w Rybniku na Śląsku w wielodzietnej rodzinie. W młodości był bardzo aktywny w harcerstwie. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. , aż do kapitulacji. W październiku w Tarnowskich Górach rozpoczął działalność konspiracyjną. W marcu 1940 roku musiał uciekać przed gestapo. Ujęty w Zawichoście i aresztowany, po kilku tygodniach przesłuchań został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Przebywał tam, z numerem 1201, przez 14 miesięcy, z tego przez 9 miesięcy w karnej kompanii, w bloku 13 oraz przez prawie miesiąc w bunkrze. We wrześniu 1941 roku przewieziony z Oświęcimia do więzienia śledczego w Zabrzu, potem w Katowicach. W marcu 1942 roku został skazany na karę śmierci przez ścięcie za działalność konspiracyjną przeciw hitlerowskiej Rzeszy. Po ponad 4,5 miesiącach oczekiwania na wykonanie wyroku został ułaskawiany, a karę śmierci zamieniono mu na 10 lat więzienia po zakończeniu wojny. Po wojnie wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uzyskawszy magisterium z teologii, 25 czerwca 1950 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Jako wikariusz pracował kolejno w kilku parafiach diecezji katowickiej. W latach 1954-56, w okresie wysiedlenia biskupów śląskich uczestniczył w pracach tajnej Kurii w Katowicach. Przez rok przebywał w Niepokalanowie, studiował tam duchowość i metody pracy apostolskiej św. Maksymiliana Kolbego. W roku 1956 rozpoczął pracę w Referacie Duszpasterskim Kurii diecezjalnej w Katowicach i w redakcji tygodnika ,,Gość Niedzielny''. Zorganizował i prowadził Ośrodek Katechetyczny, a od 1957 roku społeczną akcję przeciwalkoholową pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości. 29 sierpnia 1960 roku Centrala KW w Katowicach została zlikwidowana przez władze państwowe, a w marcu 1961 roku ks. Blachnickiego aresztowano. Po ponad 4 miesiącach aresztu w więzieniu w Katowicach otrzymał wyrok 13 miesięcy więzienia z zawieszeniem na trzy lata, po czym został zwolniony. W 1961 roku ks. F. Blachnicki podjął dalsze studia na KUL gdzie zdobył licencjat i doktorat. W czerwcu 1972 roku zrezygnował z etatu na KUL-u na znak protestu wobec nie zatwierdzenia habilitacji przez Ministerstwo Oświaty. W tym okresie działalności naukowej opublikował ok. 100 prac naukowych i popularnych. W latach 1964-1980 ks. F. Blachnicki rozwijał ożywioną działalność w dziedzinie posoborowej odnowy liturgii w Polsce. Od roku 1967 był Krajowym Duszpasterzem Służby Liturgicznej. W 1963 roku ks. F. Blachnicki podjął na nowo prowadzenie rekolekcji oazowych. Oazy rozwinęły się w ruch, zwany dziś Ruchem Światło-Życie. W roku 1979 - rozpoczął dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w celu przezwyciężenia alkoholizmu i innych zniewoleń współczesnego człowieka, w roku 1980 - plan Wielkiej Ewangelizacji ,,Ad Christum Redemptorem'' dla dotarcia z Ewangelią do każdego człowieka w Polsce. W okresie rewolucji Solidarności (1980-1981) ks. F. Blachnicki powołał do istnienia Niezależną Chrześcijańską Służbę Społeczną, mającą upowszechniać ideę "Prawda - Krzyż - Wyzwolenie", tzn. działać w duchu chrześcijańskiej nauki społecznej i ruchu wyzwolenia bez przemocy. 10 grudnia 1981 roku ks. F. Blachnicki wyjechał do Rzymu. Tam zastał go stan wojenny. W roku 1982 osiadł w ośrodku polskim Marianum w Carlsbergu w RFN i rozpoczął organizowanie Międzynarodowego Centrum Ewangelizacji Światło-Życie. Prowadził w nim pracę duszpasterską wśród polskich emigrantów. W czerwcu 1982 roku założył ,,Chrześcijańską Służbę Wyzwolenia Narodów'' - stowarzyszenie skupiające Polaków i przedstawicieli innych narodów Europy Środkowo-Wschodniej wokół idei suwerenności wewnętrznej i jedności narodów w walce o wyzwolenie. Zmarł nagle w Carlsbergu 27 lutego 1987 roku

Już sama ilość przytoczonych faktów z życia kandydata na ołtarze pokazuje że był to człowiek o niesamowitej aktywności. Jednak nie była to zwykła aktywność społeczna, miała ona swoje korzenie w nawróceniu i osobistym spotkaniu Jezusem Chrystusem jakie dokonało się w oczekiwaniu na karę śmierci, było to dokładnie 17 czerwca 1942r. Po latach , w swoim testamencie duchowym tak napisał o tym wydarzeniu: "dar wiary, która jako nowa, nadprzyrodzona rzeczywistość została mi wlana w jednym momencie w owym pamiętnym dniu - jako zupełnie nowe, nie ludzką mocą zapalone światło, które świeci nawet wtedy, gdy nie pada jeszcze na żaden przedmiot i trwa cicho, nieporuszenie jak gwiazda, świecąc w ciemnościach i sama będąc ciemnością. Ta rzeczywistość wiary - od tamtej chwili, bez przerwy przez 44 lata, określa całą dynamikę mego życia i jest we mnie "źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu". Nigdy w tym okresie nie przeżywałem wątpliwości co do wiary i nigdy nie miałem innych celów i dążeń, zainteresowań, poza wynikającymi z wiary i skierowanymi ku Ojcu przez Syna w Duchu Świętym, w realizacji wielkiego planu zbawienia."

Wiele by można pisać o jego działalności i efektach jego wysiłków ale, nie czas i miejsce na to. Chciałbym się zatrzymać jeszcze nad samą osobą ks. Franciszka i tym czego można się od niego uczyć. Ponieważ jeśli zostanie on beatyfikowany , to nie tylko zostanie uznane przez Kościół, że jest on już w chwale nieba i może wypraszać nam łaski, ale także Kościół uzna słuszność jego postępowania , dróg i metod jakimi chciał służyć Ludowi Bożemu.

Jakimi więc nadzwyczajnymi cechami odznaczał się ks. Blachnicki?

Pierwszą charakterystyczną cechą o jakiej chciałbym napisać jest otwartość na Ducha Świętego i rozpoznawanie "znaków czasu". Wyrażało się w dziełach podejmowanych przez niego. Widząc ogromny problem alkoholizmu i próbę zniewolenia narodu tym sposobem, rozpoczyna Krucjatę Wstrzemięźliwości która miała się opierać na całkowitej abstynencji. W krótkim czasie włączyło się w nią ok. 100 tyś. osób, została ona jednak zlikwidowana przez władze a jej Założyciel oskarżony o działalność na szkodę państwa. Widząc ogromny rozdźwięk między wiarą a życiem katolików w Polsce, stara się po przez kształcenie elitarnych grup których członkowie swoim życiem zgodnym z wyznawaną wiarą byliby apostołami w swoich środowiskach. Tak zrodził się Ruch Światło-Życie. Był przekonany że wiara chrześcijan nie może być "zamknięta w zakrystii" i że chrześcijanie muszą aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, także politycznym. Taki początek miały: Niezależna Chrześcijańska Służba Społeczna i Chrześcijańska Służba Wyzwolenia Narodów.

Starał się wprowadzać w życie orzeczenia Urzędu Nauczycielskiego Kościoła i papieży. I tak: ewangelizacyjny charakter Ruchu Ś-Ż powstał po wydaniu adhortacji apostolskiej "Evangeli nuntiandi" przez Pawła VI. Krucjata Wyzwolenia Człowieka zrodziła się jako apel Ojca Świętego Jana Pawła II skierowanego na początku pontyfikatu do Polaków , by sprzeciwiali się wszystkiemu co "uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa". Plan ewangelizacji Polski "Ad Christum Redempotorem" był odpowiedzią na apel kard. Stefana Wyszyńskiego o wzmożenie wysiłku i zorganizowanie walki z wadami narodowymi, a brał bezpośrednią inspirację z encykliki Jana Pawła II "Redemptor hominis".

W doskonaleniu i rozwijaniu rozpoczętych inicjatyw korzystał z dzieł Ducha Świętego dokonanych w innych grupach i ruchach. Przykładem może tu być zaczerpnięcie duchowości "Equipes Notre-Dame" (ruchu odnowy rodzin katolickich) w tworzeniu Domowego Kościoła - gałęzi rodzinnej Ruchu Ś-Ż. W formacji młodzieżowej posłużył się formami wypracowanymi przez międzywyznaniowy i międzynarodowy ruch ewangelizacyjny Campus Crusade for Christ (uznając prawdę przekazaną przez Sobór Watykański II że w Kościołach protestanckich jest wiele darów Ducha Świętego z których i katolicy mogą czerpać) który zaszczepił również w Polsce, pod nazwą ruchu Agape (obecnie Ruch Nowego Życia). Zachęcał też KWC by czerpała z wielkiego skarbca odnowy charyzmatycznej (popularnie zwaną Odnową w Duchu Świętym).

Starał się być bezkompromisowy. Nie bał się komunistów. Oazy odbywały się nielegalnie , bez pozwolenia władz. Bez pozwolenia były także wydawane materiały formacyjne. Ks. Franciszek biorąc przykład z postawy św. Jana Chrzciciela nie bał się mówić prawdy o sytuacji jaka była w Kościele i społeczeństwie. Zachęcał np. by dać świadectwo i nie brać udziału w fałszywych wyborach , sam również nigdy tego nie robił.

Bezgranicznie ufał Bożej Opatrzności i większość przedsięwzięć rozpoczynał bez środków materialnych, ufając że jeśli jest to Boże dzieło, Bóg znajdzie potrzebne pieniądze.

Mówiąc o stanie Kościoła wyrażał opinię że obecny model parafii opierający się bardzo często na modelu wiary wynikającej z tradycji, w obecnych czasach jest nieskuteczny. Twierdził że nasze parafie bardzo często zamieniają się w "agencje usług religijnych", sakrament pokuty przez bardzo dużą część wiernych traktowany jest jako "duchowy zabieg higieniczny" nie mający żadnego wpływu na życie. Nie bał się mówić że jako wierzący wcale nie jesteśmy źródłem miłości i radości, a nasze parafie prawie nic nie przechowały z braterstwa i wzajemnej miłości wspólnot pierwotnego Kościoła. Twierdził że w większości u podstaw duszpasterstwa leży zły schemat: życie w grzechu ciężkim jako normalny stan wyjściowy. Dlatego kład nacisk by spowiedź na rekolekcjach Ruchu Światło-Życie , jeśli jest konieczna, miała miejsce nie na ich końcu ale na początku. Dążył też do zmiany modelu katechezy, która opiera się na dużym nacisku na intelekt i rozumowy przekaz prawd wiary a nie prowadzi do życia z wiary (klasyczny przykład gdy uczniowie mają 5 i 6 z religii a ich postawa z wiarą w Chrystusa i miłością do Niego ma niewiele wspólnego a bardzo często jest jej zaprzeczeniem). To tylko kilka wybranych elementów w postawie i nauczaniu Sługi Bożego. Jak widać mogą one razić wydawać się za bardzo reformatorskie. Jednak w swojej działalności ks. Blachnicki miał jednego wielkiego sprzymierzeńca i obrońcę - kard. Karola Wojtyłę , późniejszego Jana Pawła II który doskonale rozumiał jego wysiłki podejmowane ku odnowie oblicza Kościoła. W telegramie kondolencyjnym, po jego śmierci Ojciec Święty napisał o nim: "Swoje liczne talenty umysłu i serca, jakiś szczególny charyzmat, jakim obdarzył Go Bóg, oddał sprawie budowy Królestwa Bożego. Budował je modlitwą, apostolstwem, cierpieniem i budował z taką determinacją, że słusznie myślimy o Nim jako o ,,gwałtowniku'' tego Królestwa".

Chyba prawdziwym jest stwierdzenie że każdy święty wyprzedza swoją epokę , tak chyba też było z ks. Franciszkiem Blachnickim. Tak jest pewnie do dzisiaj, on i jego postawa po prostu dla bardzo wielu jest niezrozumiała a nawet rażąca. Ale nie ulega wątpliwości że Bóg w swojej Opatrzności wśród wielu wybitnych postaci Kościoła w Polsce dał nam także tę osobę. Jego postawa i głoszone przez niego postulaty mogą bardzo wiele nauczyć. Przyjęcie ich oznacza jednak zmianę sposobu patrzenia na wiarę i zadania sobie pytania: Czy chcemy być konsekwentni w wyznawanej wierze , czy raczej wolimy pozostać "przeciętnymi" (często niestety miernymi ) wyznawcami Chrystusa...?

Bartłomiej Parys

Chcesz się podzielić ze mną refleksjami po przeczytaniu tego tekstu?
Proszę bardzo to pole poniżej jest dla Ciebie!


Twoje imię (lub nick) i nazwisko (jeśli chcesz)
email (jeśli chcesz):
Twój komentarz:


powrót

Ilość odwiedzin
od 27 czerwca 2004:

..:: Bartłomiej Parys, SVD © 2004-2007 ::..