![]() |
||
|
|
To rozważanie powstało do naszej legendarnej gazetki podziemnej „>>12<<” (czyt. Dwunastka), której jednym z redaktorów miałem zaszczyt być. Wychodziła ona w naszym nowicjacie w latch 2002/2003. A sam tekst został napisany przed numerem wychodzącym na uroczystość zesłania Ducha Świętego. Jak by ktoś chciał zapoznać się z tymi numerami to mam wszystkie ich skany w formacie jpg i mogę zainteresowanym wysłać ;). Duch Święty a misja
Kiedy czytamy Dzieje Apostolskie znajdujemy w nich historię pierwotnego Kościoła, rozpoczętą Dniem Pięćdziątnicy. Dar Zmartwychwstałego Jezusa dla Jego uczniów był źródłem, siłą i mocą w głoszeniu Dobrej Nowiny o zbawieniu. Dzieje pierwotnego Kościoła pokazują, że każdy poszczególny członek wspólnoty chrześcijańskiej starał się pozyskać innych dla Chrystusa. Ale we wspólnocie pierwszych gmin tylko nieliczni mogli opuszczać swoje rodziny i domy, by iść do coraz bardziej odległych zakątków świata. Jednymi z nich byli: apostoł Paweł i Barnaba. W Dziejach opisana jest historia ich posłania jako „misjonarzy” do dalszej posługi. Miało to miejsce w Antiochii Pizydyjskiej: „Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem. Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich. A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr.” [Dz 13,2-4] Całe ich apostolskie posługiwanie było przepełnione zależnością od Ducha Świętego, gdyż mieli oni świadomość że są „glinianymi naczyniami” w ręku Boga i że z Niego jest „owa przeogromna moc”[por. 2 Kor 2,7]. Św. Paweł pisząc do gmin chrześcijańskich wielokrotnie prosi o modlitwę za siebie, aby jego posługa była owocna, i aby jak najwięcej ludzi usłyszało o Jezusie. Prosił Tesaloniczan: „(...) módlcie się za nas, aby słowo Pańskie rozszerzało się i rozsławiło, podobnie jak jest pośród was” [2 Tes 3,1]. Duch Święty jak dawniej, nadal powołuje mężczyzn i kobiety do szczególnej służby w dziele ewangelizacji świata. Ich posługa jak kiedyś apostołów jest zależna od mocy Ducha Świętego, ale również od naszej modlitwy zależy owocność ich pracy, gorliwość i wytrwałość w powołaniu. Dlatego pamiętajmy o modlitwie za misjonarzy i misjonarki, oraz za tych którzy są posłani. Nasz Założyciel św. Arnold Janssen wiedział jak ważna jest pomoc duchowa ze strony wszystkich wierzących. Stwierdził kiedyś: „Mówi Pismo Święte: <<by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszytkich ludzi...>> Modlitwa ta spośród wszystkich modlitw tchnie najbardziej duchem Jezusowym i stąd posiada najbardziej wiarygodną obietnicę jej wysłuchania. Dzieło Boże dozna najwspanialszych triumfów, o ile uda się wiernych należycie przepełnić duchem modlitwy wstawienniczej”. Dlatego i Was Drodzy Internauci zachęcam do modlitwy za dzieło misyjne Kościoła. Również od Waszej modlitwy zależy rozszerzanie się Ewangeli... Bartek SVD
Chcesz się podzielić ze mną refleksjami po przeczytaniu tego tekstu? Proszę bardzo to pole poniżej jest dla Ciebie!
|
Ilość odwiedzin
od 27 czerwca 2004: